bez poczucia humoru zakaz wstępu

Wpis z serii “dopóki nie zaakceptujemy siebie, nie będziemy szczęśliwi”.

Każdy ma wady. To poprzednie zdanie było tak odkrywcze, że następne musi jeszcze bardziej zaskoczyć. Ale nie każdy je akceptuje (wiem, wiem, średnio wyszło 🙂 ). A gdyby tak od czasu do czasu spojrzeć na nie pobłażliwie i z przymrużeniem oka? Przez różowe okulary.  Spuścić z tonu i pośmiać się z siebie…

No to spróbowałam. Wnioski?

pocieszenie

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s