takie tam żarciki

Dziś rozpoczęłam 3-tygodniową rehabilitację*.  Trochę się poruszam, skorzystam z zabiegów i może plotki na mieście o tym, że się sypię, wkrótce ucichną 😉 I choć nie jest to do końca powód do żartów, to jak tu się nie śmiać, gdy ludzie rozbrajają “zdrowotne” bomby?!

O dobrych stronach rehabilitacji z przyjaciółką

Ja: Nie chcę mi się iść na rehabilitację.

Gosia: Oj tam, rozerwiesz się…

O życiu z panem rehabilitantem

Rehabilitant: Proszę położyć się na leżance.

Ja: W butach czy zdjąć?

Rehabilitant: W butach. Mamy nawet tutaj ulubione powiedzenie “umarł w butach”.

🙂

PS Ten wpis nie powstał w celu wzbudzenia litości i współczucia u czytelnika, choć przy okazji spotkania zawsze można mnie ponosić 😉

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s