historia mrożąca krew w żyłach

Jest godzina 23.00. Jesteście sami w domu. Panuje maksymalna cisza, którą od czasu do czasu przerywa dźwięk silnika samochodowego za oknem. I nagle słyszycie szelest. Ale nie taki zwyczajny, Jeden z tych, co powoduje dreszcze.  Jesteście pewni, że to mysz. Tak, na pewno. Albo nie, nietoperz (w końcu w Radomiu wpadają przez okno). Na pewno zaplątał się w żaluzje. Tak, to był dźwięk uderzających o siebie żaluzji. Wstajecie, zapalacie światło. Tak, widziecie go na firance. Podchodzicie bliżej… No nie, tym razem to żabki na karniszu.

A mógł być z tego niezły horror.

🙂

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s