samo dobro, czyli garść przydatnych linków

Zdarza się, że coś zajmuje nam kilkanaście minut, a mogłoby sekundę. Bywa też, że mamy patent na narzędzie, które rozwiązałoby wszystkie nasze problemy.  I wtem okazuje się, że ono już dawno istnieje. No właśnie. Więcej rozpisywać się nie będę, za to odsyłam do kilku przydatnych stron.

1. “O ten, będzie ładny. Nie… Ten nie, a może ten?” – i tak mija 10 minut. Wybór odpowiedniego fontu dla niektórych to wewnętrzna walka z niezdecydowaniem. Strona, która ułatwi wybór tego jedynego (fontu, rzecz jasna! :)), to wordmark.it. Wszystko w jednym miejscu. Już nie musisz przejść przez wszystkie odmiany fontu w swoim edytorze tekstu, by znaleźć ten idealny. Jak to działa? Wpisujesz daną frazę, a wyszukiwarka wyświetla Ci ją we wszystkich czcionkach (teraz unikam powtórzenia – tak, tak, font to nie czcionka ;)), które masz zainstalowane na dysku. Fajowe? No raczej 🙂

zrzut

2. Dobrze jest mieć też pod ręką zbiór ładnych fontów z polskimi znakami. W internecie można ich znaleźć mnóstwo, wpisując słowa kluczowe w google. Na różnych stronach i blogach łatwo znaleźć zestawienia fontów z ogonkami. Osobiście bardzo często korzystam z tych na Grafmag.pl (tak btw, polecam – kopalnia wiedzy!). Ostatnio jednak trafiłam na całkiem fajną listę z podziałem na różne kategorie i dopiskiem o ich sposobie wykorzystania. Klikajcie tutaj. Przydatne bardzo.

fonty

3.  W dobie Photoshopa to żaden problem dobrać kolory do danego zdjęcia. Tutaj dobrze sprawdza się Kuller  (https://color.adobe.com). I choć jest to mega fajne narzędzie, nie o nim będzie dzisiaj. Dzisiaj polecam Color Hunter. Na stronie http://www.colorhunter.com ładujecie swoje zdjęcie i po chwili otrzymujecie jego składowe kolory. Możecie też skorzystać z zestawów kolorystycznych innych użytkowników. Wygląda to tak:

color

Wiem, że ten ciemny layout strony przytłacza, ale nie bójcie się 😉

4. A teraz trochę z innej bajki. Lubicie rzeźbić w glinie? A może nigdy tego nie robiliście… Bez brudzenia rąk spróbujcie swoich sił w programie Sculptris, który dostępny jest tutaj. Tak wiem, trochę to przerażające, bo zapewne sporo przyjemności jest w taplaniu się w glinie, ale warto wiedzieć, że nie trzeba ;)) Acha, tutaj bardzo przyda się tablet graficzny.

5. A na koniec, żeby nie było tak totalnie poważnie i praktycznie… Pamiętacie gratkę, jaką przygotowała ostatnio Biblioteka Narodowa? Mam na myśli Polono Typo, gdzie można wprowadzić tekst, który zostanie utworzony z tysięcy publikacji dostępnych w portalu Polona. O na przykład:

polona

No właśnie. Jest też coś dla fanów Instagrama. W tym przypadku wyrazy powstają z liter zaciągniętych ze zdjęć z Instagrama (można przejść do ich autora).

magdalenainsta

Gdzie takie czary mary? O tu http://typetodesign.com.

Żeby była jasność: nie odkrywam Ameryki! Być może piszę tu o czymś, co dobrze znacie. Bardzo prawdopodobne, że tylko ja jeszcze nie przeczytałam całego internetu 😉 Jeśli jednak coś się Wam przyda, to super. Niech Wam służy i dzielcie się z innymi.

Z domowego zacisza,

dla nocnych marków

i dziennych odkrywców internetu

pisała M.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s